Kto ma kryzys

Jesteś jedną lub jednym z nas.
Wykształcenie już wymęczone, praca poza kwalifikacjami i apetyt na coś więcej.
Świat jest wielki: czasem otwarty, czasem kompletnie niedostępny.
Przecież wiesz, że masz ten sam kryzys.

/fragment odcinka 24./

– Gosiu, mówiłaś, że masz kryzys, prawda?

– Mam. Kryzys ćwierćwiecza. Taka robocza nazwa.

– To się faktycznie nie przywiązuj do tej nazwy. Z moich badań wynika, że kryzys trwa co najmniej do trzydziestki, a potem wcale nie jest weselej. Być może to są moje osobiste doświadczenia, bo każdy ma przecież inne – Maja mrugnęła porozumiewawczo w stronę Elli. – Od trzydziestolatków na przykład wymaga się, by byli już bardzo osadzeni w życiu, by mieli stałe miejsce, rodzinę, związki. Ale muszą być elastyczni, gotowi na zmiany. Trzedziestolatkom nie wolno już lekkomyślnie balować, ale muszą umieć się wyluzować, bo przecież to jeszcze nie czas, żeby każdego wieczora zalegać na kanapie. Już trzeba mieć jakieś sukcesy zawodowe, ale należy być stale otwartym na zmianę ścieżki kariery, bo przecież jest się całkiem młodym. Nie wolno już poszukiwać zbyt intensywnie, bo coś powinno być od lat znalezione. Nie wolno też przestać poszukiwać, wtedy inni patrzą na ciebie jak na starucha.

Po tym nieco nerwowym monologu Maja zamilkła. Ella przeprosiła koleżanki na chwilę, tłumacząc się wyjściem do toalety. Siedziały we dwie w milczeniu. Gosia jednym palcem przesuwała po brzegu talerzyka, a ciężką głowę opierała na ręce. Westchnęła. Pomyślała o tym, że gdzieś daleko na północy, w Toruniu, w mieszkaniu na Chopina, przy stole też mogłaby pić kawę.

– Wiesz co, Maja? – powiedziała brunetka po polsku. – Chyba mimo wszystko zaczynam oswajać ten kryzys.

– Oswajaj. Zostanie z tobą na długo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *